Nasze (poza)szkolne międzynarodowe spotkanie

Wstęp: 

Poznaliśmy się w czasie naszej wymiany szkolnej w kwietniu tego roku, kiedy to przyjechało do nas 15 dziewczyn z Bad Windsheim, naszej partnerskiej szkoły w Bawarii. Wraz z Kubą postanowiliśmy odwiedzić latem nasze koleżanki. Wyjechaliśmy do Niemiec 8 lipca w godzinach wieczornych, ok. 22. Droga była długa, ale ponieważ była nocą, całą podróż przespaliśmy. Jechali również z nami rodzice Kuby. Po 13 godzinach dojechaliśmy do celu. W pierwszej kolejności pojechaliśmy do Hanny, u której zjedliśmy obiad i trochę powspominaliśmy wspólny czas w Sopocie. Po obiedzie pojechaliśmy do domu Jany i następnie razem zwiedziliśmy Bad Windscheim.

Poznaliśmy się w czasie naszej wymiany szkolnej w kwietniu tego roku, kiedy to przyjechało do nas 15 dziewczyn z Bad Windsheim, naszej partnerskiej szkoły w Bawarii. Wraz z Kubą postanowiliśmy odwiedzić latem nasze koleżanki. Wyjechaliśmy do Niemiec 8 lipca w godzinach wieczornych, ok. 22. Droga była długa, ale ponieważ była nocą, całą podróż przespaliśmy. Jechali również z nami rodzice Kuby. Po 13 godzinach dojechaliśmy do celu. W pierwszej kolejności pojechaliśmy do Hanny, u której zjedliśmy obiad i trochę powspominaliśmy wspólny czas w Sopocie. Po obiedzie pojechaliśmy do domu Jany i następnie razem zwiedziliśmy Bad Windscheim.
Po zwiedzeniu kawałka miasta wróciliśmy do swoich domów i nie widzieliśmy sie do dnia następnego. Edukacja w Niemczech ma inny tok niż w Polsce. My kończyliśmy naukę 24.
czerwca oni dopiero 31. lipca. Ich wakacje letnie trwają 6 tygodni, ale w zamian mają co ok. 6 tygodni w czasie roku szkolnego inne ferie np. ferie Zielonych Świątek czy ferie jesienne. Koniec końców tak się złożyło, że chodziliśmy z nimi do szkoły. System dzwonków również nie jest taki sam, gdyż u nich istnieje system 2-lekcjny. Lekcje zaczynają się o 7:30 i trwają 2 godziny lekcyjne bez przerwy, a następnie 15 minut przerwy i tym sposobem wszystko trwa do końca dnia. Nam osobiście, jakoś bardzo to nie przeszkadzało pewnie z uwagi na to, że lekcje prowadzone były po niemiecku, a my jako goście nie musieliśmy odpowiadać, czy pisać testów. Mimo lekcji prowadzonych w języku obcym dało nam to niemałą dawkę doświadczenia i "kopa" językowego.
Po tygodniu może nie rozmawialiśmy biegle po niemiecku, ale mogliśmy zrozumieć co nieco. Po odbyciu naszej codziennej dawki edukacji spędzaliśmy popołudnia z naszymi niemieckimi koleżankami. Pierwszego dnia poszliśmy na wycieczkę rowerową. W kolejnych dniach zwiedzaliśmy Rothenburg, Norymbergę. Dni mijały nam szybko i spokojnie. Nasz pobyt nie tylko składał się ze zwiedzania różnych miejsc zabytkowych. Chodziliśmy na bouldering, park linowy, basen, graliśmy w piłkarzyki. 15. lipca nasz czas pobytu skończył się i pociągiem wróciliśmy do Polski.
Na początku tego roku szkolnego odwiedziła nas  Hanna z Bad Windsheim. My również staraliśmy się zapewnić jej ciekawy pobyt w Polsce. Rodzice Kuby wsparli nas wspaniale i oprócz jej wizyty na lekcjach z nami, pokazaliśmy jej najciekawsze miejsca Trójmiasta. Byliśmy w Bydgoszczy i Toruniu, który podobał jej się podobał. Wymiany z uczniami innych krajów, to świetna okazja poznania fajnych ludzi, ciekawych miejsc, zawarcia przyjaźni. Cieszymy się, że wszystko się udało i mamy nadzieję zobaczyć się jeszcze nie jeden raz. To jest coś bardzo miłego, mieć znajomych, którzy mieszkają 900 km od nas, z którymi możemy wspólnie spędzać czas, wymieniać wiadomości o szkole, Świecie, koncertach, filmach, słuchać tej samej muzyki.
Ian i Kuba z kl.2d  

IMG_20170925_143447.jpg